Witaj nieznajomy!
Zaloguj | Pomoc

Destination of Heroes :: załoga



Pierwotny pomysł: dzonder, Bart666
Programowanie: dzonder, mikie, Psychus, Tom B.
Grafika: Anakeen
Teksty: Czegewara, Trip, tatsu, Desthar Strakeln (Orion)
Testy zabezpieczeń: mikie



Możesz zamieścić ten banner na własnej stronie lub wymienić się bannerami! Pisz na adres: reklama@doh.pl

Destination of Heroes - fantasy mmorpg



Destination of Heroes - fantasy mmorpg

Gracze online: (1)

Reinfald,

Wieści z karczmy

Karczmarz: Tak, tak. Przecież niosę! Thaumiel wino dla Ciebie!
Thaumiel (20:00): *Demon wchodzi do karczmy, rozglądając się po niej próbuje ukryć swoje zadowolenie, co jest w obecnej sytuacji niezwykle trudne, wolnym krokiem zbliża się do Karczmarza, kładzie mieszek ze złotem na ladę i mówi* Karczmarzu, wina! Najlepiej półwytrwawne, 15 letnie, co do marki to zaskocz mnie tylko nie dawaj mi tego sikacza ze Strażnicy. Nie chcę później używać perfum żeby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu.
Karczmarz: Tak, tak. Przecież niosę! Estraven wino dla Ciebie!
Estraven (22:41): Karczmarzu, powiedz mi natychcmiast czyja to wina!
Estraven (19:39): *Wszedł do karczmy i usiadł przy stoliku.*
Karczmarz: Wpierw zapłaćcie, potem wymagajcie! Sami możecie też zanieść. Estraven wino dla Ciebie!
Estraven (19:33): Karczmarzu, proszę Cię pięknie być mi podał jeden kielich wina!
Karczmarz: Już podaję, ino kielichy wytrę! Cierpliwości, zaraza... Estraven wino dla Ciebie!
Estraven (19:31): Karczmarzu, proszę wina!
Karczmarz: Chwileczkę, przeca się nie rozdwoję! Estraven wino dla Ciebie!
Estraven (19:30): Karczmarzu, wina!
Estraven (19:30): O boże, karczma! Kocham tą karczmę. Gdybym nie był żonaty, to bym się ożenił z tą karczmą. A można tu zamawiać wino jak kiedyś?
Issida (01:30): Dodatkowo apeluję, by dawać odpowiednie tematy, ułatwiające szukanie, bo ja już zagubiłam się...
Issida (01:29): Nie mordujcie mnie, wyznaję zasadę jeden wątek = jedna sprawa, wtedy łatwiej usuwać nieaktualne, albo niech spadają w dół w otchłań : )
Issida (01:26): Uwaga, dziś śmiecę nieco. Co mi przyjdzie do łba to piszę.